Cykl: Saga księżycowa (tom 2) Autor: Marissa MeyerWydawnictwo: Egmont Polska tytuł oryginału: Scarlet liczba stron:496
Drogi Cinder i Scarlet krzyżują się w chwili, w której Ziemia zostaje
zaatakowana przez Lunę… Cinder, dziewczyna cyborg zarabiająca na życie
jako mechanik, próbuje wydostać się z więzienia, choć wie, że jeśli jej
się uda, stanie się najbardziej poszukiwanym zbiegiem we Wspólnocie
Wschodniej. Po drugiej stronie kuli ziemskiej ginie babcia Scarlet
Benoit. Okazuje się, że Scarlet nie miała świadomości wielu związanych z
nią spraw ani śmiertelnego zagrożenia, w którym żyła. Kiedy spotyka
Wilka, mającego prawdopodobnie wiadomości o miejscu pobytu babci, czuje
powstającą między nimi więź, choć nie potrafi przełamać nieufności.
Wspólnie rozwiązują zagadkę, ale wówczas los zderza ich z Cinder
przynoszącą nowe pytania bez odpowiedzi.
Fabuła Akcja ,,Scarlet" pędzi już od pierwszej strony! W pewnych momentach po prostu otwierałam buzię ze zdziwienia i tak trwałam aż to co się stało wreszcie do mnie dotarło... A to wszystko przez tysiące zwrotów akcji i niespodziewanych zdarzeń jakimi faszeruje nas Marissa Meyer. Cięgle podziwiam to jak autorka potrafiła w tak niekonwencjonalny, ciekawy i cudowny sposób przedstawić baśń. Świat jest dopracowany w najdrobniejszych szczegółach co bardzo umila czytanie, bo czuć jakbyśmy tam byli. Od tej powieści nie można się oderwać. Każdą stronę wręcz pochłaniamy jednym tchem i mamy ochotę na więcej.
5/5
BohaterowieW ,,Scarlet" nie rozstajemy się z postaciami z poprzedniej części i poznajemy nowe tak samo fascynujące,ciekawe i intrygujące, a może nawet bardziej? Najbardziej tajemniczym bohaterem jest oczywiście Wilk. Nie zapałałam do niego wielką sympatią, a to pewnie dlatego, że dalej nie mogę go rozgryźć. Niby mamy wszystko wyjaśnione ale ja mu nie wierzę...Kolejną nową postacią jest Kapitan Thorn, którego pokochałam! Uwielbiam jego poczucie humoru, lekką arogancję i pewność siebie. W drugim tomie Sagi Księżycowej można zauważyć dużą przemianę Cinder. Stała się bardziej silna, niezależna i wreszcie pogodziła się ze swoim losem. 5/5
Styl Autorki Język powieści jest prosty i zrozumiały, jak to w młodzieżówkach bywa ;) Opisy jakie pisze Marissa Meyer sprawiają, że czujemy się jakbyśmy uczestniczyli z bohaterami w ich przygodach i razem z nimi przeżywali emocje. Czyta się bardzo, bardzo szybko. Naprawdę nie wiem kiedy ją skończyłam i przez to, że wiem o decyzji wydawnictwa (Egmont nie wyda Cress) dawkowałam sobie przyjemność, co robię bardzo rzadko. 5/5
Oprawa Graficzna Ach...Co ja bym dała, żeby polskie wydanie było takie jak amerykańskie. Ale już się przyzwyczaiłam, że tak jest, więc nie narzekam i dalej zachwycam się czerwienią w środku :D 5/5
Wynik20/20,,Scerlet" to świetna książka!!!Jest ciut lepsza od swojej poprzedniczki. Mogę chyba zaryzykować stwierdzeni, że jak na razie jest to najlepsza książka jaką przeczytałam w 2015 roku :)Czytała ktoś z Was może ,,Cress" po angielsku? Właśnie przymierzam się do kupna i nie wiem czy dam sobie z tym redę...
Czytaliście ,,Scarlet"? Jakie są Wasze wrażenia? A może macie ją w planach?
TAAAAAK! Cieszę się, że podobała Ci się tak samo jak mi!! No niestety, jeszcze nie zabrałam się za Cress (cieszę oczy okładką, muszę się przyzwyczaić do myśli, że w ogóle ją posiadam XD), ale też trochę się obawiam, że nie dam rady. A ja uwielbiam Wilka!! Zgodzę się jednak z tym, że nadal do końca nie wiemy, czy można mu ufać, ale lubię właśnie tę dozę niepewności... Niee, tak naprawdę nie sądzę, by zdradził Scarlet. :P Kapitana Thorne za to lubię, ale bez przesady. ^_^ I widzę, że tę część również uważasz za ciut lepszą od pierwszej. Tak jak i ja. ^_^
O naprawdę ciekawa i wyszukana powieść.
OdpowiedzUsuńhttp://kochamczytack.blogspot.com
TAAAAAK! Cieszę się, że podobała Ci się tak samo jak mi!!
OdpowiedzUsuńNo niestety, jeszcze nie zabrałam się za Cress (cieszę oczy okładką, muszę się przyzwyczaić do myśli, że w ogóle ją posiadam XD), ale też trochę się obawiam, że nie dam rady.
A ja uwielbiam Wilka!! Zgodzę się jednak z tym, że nadal do końca nie wiemy, czy można mu ufać, ale lubię właśnie tę dozę niepewności... Niee, tak naprawdę nie sądzę, by zdradził Scarlet. :P Kapitana Thorne za to lubię, ale bez przesady. ^_^
I widzę, że tę część również uważasz za ciut lepszą od pierwszej. Tak jak i ja. ^_^
No właśnie też się boję, że nie dam rady :/.
UsuńWiesz może jaki trzeba mieć poziom angielskiegi żeby ją zrozumieć?
Jeśli książka Ci się tak spodobała, żeby dać jej maksimum, to chyba muszę ją przeczytać ;)
OdpowiedzUsuńhttp://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/
Tak, musisz!!! <3
UsuńNie czytałam i raczej nie sięgnę,jakoś mnie do Sagi Księżycowej nie ciągnie,ale recenzja jest świetna
OdpowiedzUsuńRecenzja jest super, ale coś mnie nie ciągnie do przeczytania:)
OdpowiedzUsuńFajny blog, obserwujemy? Daj znać u nas,
http://our-passiion.blogspot.com/
Mam ją od jakiegoś czasu w planach ;-)
OdpowiedzUsuńTom pierwszy już leży na mojej półce i czeka na swoją kolej ;)
OdpowiedzUsuńhttp://przyladekmojegostylu.blogspot.com
Nie mam odwagi jej przeczytać, nie przemawia do mniie
OdpowiedzUsuń